Kto napisał słynny list papieża?

1 czerwca 1988 r. Jan Paweł II opublikował głośny list do o. Gorge’a Coyne’a, ówczesnego dyrektora Obserwatorium Watykańskiego, z okazji obchodzonego rok wcześniej 300-lecia opublikowania przez Newtona „Principiów” – symbolicznego początku nowożytnej nauki. Znalazły się w nim rewolucyjne stwierdzenia, m.in. znamienne zdanie: „Nauka może oczyścić religię z błędów i przesądów, religia może oczyścić naukę z idolatrii i fałszywych absolutów. Każda z nich może wprowadzić drugą w szerszy świat, świat, w którym obie mogą się rozwijać”. Ks. Heller w słowie wstępnym do zbioru artykułów „Stwórca-Wszechświat-Człowiek” (dwutomowego wyboru referatów z pięciu sympozjów zorganizowanych m.in. przez Obserwatorium Watykańskie na temat wspólnych relacji między nauką i wiarą – jednego z najważniejszych w tej dziedzinie wydarzeń) pisze, że papieski list został „powszechnie przez świat nauki uznany za najważniejszą wypowiedź Kościoła w sprawie relacji nauka-teologia” („Fakt bez precedensu: nawet czasopisma naukowe, takie jak ‘Nature’ lub ‘General Relativity and Gravitation’, z uznaniem odnotowały ukazanie się ‘Listu do Coyne’a’” – zauważa z satysfakcją Heller).

Ponieważ list napisany jest językiem, którym posługuje się ks. Heller w swoich popularnych książkach, dwa razy publicznie zasugerowałem, że on jest jego autorem (ostatnio w tekście z okazji nadania ks. Hellerowi przez „Tygodnik Powszechny” Medalu św. Jerzego).

Przed wręczeniem Medalu 15 czerwca miałem okazję z nim rozmawiać. Zapytałem, czy rzeczywiście uczestniczył w redagowaniu papieskiego listu. Odpowiedział, że list został zredagowany na sympozjum w Pasierbcu. Domyśliłem się, że w 1987 r. Odnalazłem sprawozdanie z Sympozjum Newtonowskiego, które odbyło się 25-28 maja w Krakowie (ostatni dzień w Pasierbcu koło Limanowej). Tekst jest tutaj.

Autorka wymienia 15 uczestników sympozjum. Byli na nim: George Coyne SJ – ówczesny dyrektor Obserwatorium Watykańskiego,  Michael Hoskin z Cambridge, Herve Barreau z Uniwersytetu w Strasburgu (Francja), Albert Wojtcuk z Wequonnoc School w Taftville USA, Barbara Tuchańska z Uniwersytetu Łódzkiego, Robert Sokołowski z Katolickiego Uniwersytetu Ameryki w Waszyngtonie, Józef Życiński z Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, Michael Buckley SJ, Frank Tipler z Uniwersytetu w Tulane w Nowym Orleanie, John Leslie z Uniwersytetu w Guelph (Kanada), Michał Heller z Papieskiej Akademii w Krakowie, Robert Russell z Centrum Teologii i Nauk Przyrodniczych w Berkeley, Olaf Pedersen z Uniwersytetu Aarhus w Danii, Arthur Peacocke z Oxfordu, Titus Spoelstry z Holandii.

Nie wiem, ilu z nich pojechało w ostatni dzień do Pasierbca i ostatecznie ilu uczestników postanowiło wspólnie zredagować taki list. Ks. Heller w rozmowie ze mną wymienił Coyne’a, Peacocke’a i Russella. Dodał, że stylistyczny kształt listowi nadał Buckley. List był długi. Został wysłany do Watykanu i powrócił krótszy, ale ks. Heller mówił, że poza tym nie było znaczących zmian.

Choć nie ulega dla mnie wątpliwości, że Jan Paweł II zaakceptował każdą jego literę, jeden z najważniejszych dokumentów poświęconych nauce i wierze zredagowało przynajmniej pięciu naukowców i teologów, w tym – sam Coyne. Tak to w oficjalnych przedsięwzięciach Kościoła bywa, że adresat ważnego listu jest zarazem jego autorem.  😎

5 myśli w temacie “Kto napisał słynny list papieża?

  1. ~Politolog

    Przecież doskonale wie Pan Red.że nie ma on najmniejszego znaczenia dla doktryny KK , czy znalazło się odbicie słów o „potrzebie oczyszczania wiary z mitów …” na poziomie Katechizmu KK?
    Poza tym przecież wiemy że to są martwe słowa , żaden katolicki uniwersytet nie ośmielił się zacząć oczyszczać wiary za pomocą nauk , zobaczmy nieszczęsne nauczanie o ludzkiej seksualnośći .. jest gdzieś w XIX wieku jeśli chodzi o wiedzę naukową , to samo jeśli się tyczy homoseksualizmu .
    Jakiekolwiek próby oczyszczania wiary kończą zakazami , i gromami z Watykanu ….ten list to czysta fikcja! napisany chyba dla dobrego samopoczucia naukowców i nić więcej.

  2. ~sztala

    Akurat pisanie listów do siebie samego to średnio dobrze wygląda…

    @Politolog
    Jak to, oczywiście, że wiara jest czyszczona naukowo. Kilka setek lat temu wiele spraw wyglądało zupełnie inaczej.

    A i proszę o konkrety jak na przykład: co dokładne odnośnie seksualności, a jaki element chodzi?

    1. ~Politolog

      A i proszę o konkrety jak na przykład: co dokładne odnośnie seksualności, a jaki element chodzi?

      całe multum zagadnień min.
      – homoseksualizm i biseksualizm ( nauka uznała je za naturalne orientacje seksualne a nie dewiacje czy zaburzenia psychiczne)
      -transseksualizm
      – rozwój psychoseksualny człowieka
      -mózg jako ośrodek seksualizmu człowieka
      -poza reprodukcyjny wymiar seksualności na poziomie biologicznym -fizjologiczni-psychicznym

      1. Katarzyna

        Sama koncepcja „orientacji seksualnej” nie jest naukowa, ale ideologiczna. Ma to tyle wspólnego z nauką, co „naukowy komunizm”.

        Natomiast nauka jaką jest biologia dalej po staroświecku utrzymuje, że człowiek to ssak rozmnażający się płciowo, wobec czego ukierunkowanie popędu na tę samą płeć jest takim samym defektem jak głuchota czy garb od urodzenia.

Możliwość komentowania została wyłączona.